By mroźny wieczór ciepło minął...

23:49 Magdalena Kornicka 0 Comments

Wróciłam ze spaceru z psem, noc jest piękna, magiczna i mroźna! Niebo nad moim domem tak rozgwieżdżone, że można stać, patrzeć i zachwycać się... Od tego zachwytu w bezruchu zmarzłam, więc teraz rozgrzewam się winem z goździkami i miodem. Z głośników płynie już świąteczna muzyka, Chris Rea śpiewa o swojej drodze do domu, a przede mną nowa lektura!

Pamiętacie jak niedawno chwaliłam się, że wygrałam konkurs na profilu Weranda Country? Trzeba było wymyślić hasło na weekend, moje brzmiało tak: „By mroźny weekend ciepło minął, pieczemy chleb, grzejemy wino” - no i wygrałam! :) Kilka dni temu odebrałam przesyłkę, ponieważ kompletnie zapomniałam o obiecanej mi nagrodzie, miałam prawdziwą niespodziankę! Dziś więc czytam o Angliku na wsi i piję grzane wino, tylko chleba nie zdążyłam upiec...

Anglik na wsi
Anglik na wsi - by mroźny wieczór ciepło minął 
Jak można przeczytać w notce od wydawcy: „Michael Sadler rozbawia czytelnika, zmusza do pokochania francuskiej prowincji”, więc kto wie, może po Toskanii przyjdzie czas na nowe marzenia? W każdym razie przesyłam pozdrowienia i podziękowania dla dobrego ducha z Werandy, któremu moje grzane wino i domowy chleb przypadły do gustu! Grazie mille! :)

0 komentarze:

© Marzy mi się Toskania - wszystkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.