Toskania śladami Pawła Muratowa

00:46 Magdalena Kornicka 0 Comments


Ostatnio mam więcej czasu na lekturę, właśnie skończyłam czytać mroczną opowieść Ciemno, prawie noc Joanny Bator i Niewidzialnego Mari Jungstedt, swoją drogą, moi bliscy chyba uznali, że za bardzo bujam w obłokach i obsypali mnie na gwiazdkę kryminałami, żebym przypadkiem nie zapomniała, że świat bywa szary i okrutny. Dla równowagi postanowiłam sięgnąć po coś bardziej optymistycznego i pachnącego rzecz jasna Toskanią – Obrazy Włoch Toskania i Umbria. Czytany trochę na wyrywki Paweł Muratow (1881 - 1950), rosyjski historyk sztuki i tłumacz, opisuje Italię przez pryzmat nie tylko wspaniałych krajobrazów, ale przede wszystkim, prowadzi nas przez poszczególne miasta i miasteczka, niczym kustosz najwspanialszej na świecie galerii sztuki. Podążajcie ze mną jego śladem... 


Drzewko oliwne na jednym z toskańskich wzgórz
Oliwki - symbol Toskanii, symbol pokoju


Piza

„Kto chciałby zgłębić istotę osobliwego piękna Pizy, powinien tu przyjechać podczas deszczu. Nie wymaga to zresztą szczególnego wysiłku, Piza bowiem jest jednym z miast włoskich o największej ilości opadów. Podczas deszczu chmury szybko tu suną nad nadmorską równiną, a góry przybierają barwę jeszcze bardziej niebieską: podczas deszczu wzbiera Arno i obficiej toczy swoje mętnozielone fale. Podczas deszczu ulice jeszcze bardziej pustoszeją, a stary, zżółkły marmur wydaje się jeszcze piękniejszy.” 
Paweł Muratow 

Santa Maria della Spina
Kościół Santa Maria della Spina


„Nieskończona różnorodność kolumienek i kapiteli na tych fasadach stanowi dowód ich umiłowania szczegółu i ogromnej precyzji w pracy zdobniczej (…) Przykładem może tu służyć Santa Maria della Spina, niewielki kościółek nad brzegiem Arna, zaciszny, kolorowy i kruchy jak cacko.”

Pisa - miasto krzywej wieży nad rzeką Arno
Piza - miasto nad rzeką Arno


„Choć Piza w swoich dziejach doznała niejednego poniżenia, nic nie zdołało jej odebrać owego dumnego, harmonijnego łuku, który tworzy Arno, płynąc wśród jej murów.”



Krzywa wieża w Pizie
Najsłynniejsza krzywa wieża na świecie


„Na chwilę można tu w ogóle zapomnieć o architekturze tych wszystkich gmachów i nie widzieć nic poza świętą bielą ich murów i świeżą zielenią okalającego je błonia”.

San Gimignano 

"Wieże stanowią dumę i chwałę San Gimignano. Sprawiają, że to miasteczko jest osobliwością historyczną, ziszczonym snem o gwelfach i gibelinach, o Dantem i o pobożnych sieneńskich frescanti. Wzniosła je w wieku XIV maleńka rzeczpospolita miejska, tutejsze rody szlacheckie. Wieże te dotychczas zachowały swoje dawne nazwy, dziś jeszcze jedna z nich nosi miano wieży Salvuccich, a druga, od nazwiska przysięgłych nieprzyjaciół tej rodziny, nazywa się wieżą Ardinghellich." 
Paweł Muratow 

Toskania San Gimignano
San Gimignano

„Takie same wieże wznosiły się niegdyś nad Florencją i nad Sieną. Tam zniszczyły je bieg czasu i nowe potrzeby życia. Zachowały się tylko w tym maleńkim miasteczku, które ominęły błogosławieństwa i pokusy cywilizacji.”




Widok na wzgórza Toskanii
Widok z San Gimignano

„Horyzont Toskanii zawsze jest wyraźnie obwiedziony biegnącymi, jedna za drugą, delikatnymi liniami niewysokich wzgórz. Tak właśnie powinien wyglądać horyzont w ojczyźnie wielkich malarzy.”  

San Gimignano
Średniowieczny Manhattan

„Ciemny strop i wysoka, oświetlona słońcem wieża – oto, w jak skrajnych sprzecznościach rysuje się nam epoka Dantego. Ciemne namiętności na dnie życia i wzlot ku niebu pojedynczych mistycznych świateł, wznoszących się z jej kamiennych labiryntów.”  

Siena

„Wśród innych wspomnień o Włoszech przypomnienie Sieny pozostaje jednym z najjaśniejszych i najbliższych sercu. Z dala od Włoch obraz tego najszlachetniejszego z miast toskańskich sprawia, że nasza myśl tęsknie zwraca się ku dawnym szczęśliwym podróżom. Skupia się w nim to wszystko, co na dźwięk wyrazu „Włochy” przyspiesza bicie naszego serca – święte piękno antyku, kwitnąca sztuka, mowa Dantego w ustach ludu, uczucie wypełnionej powietrzem, rozległej przestrzeni, tchnąca delikatną mocą ziemia, która od wieków rodzi oliwki, symbol pokoju, i winogrona, symbol upojnej wesołości.”
Paweł Muratow

Główny plac Sieny
Piazza del Campo w Sienie


„(…) stare domy na Campo zawsze stoją w jakimś złociście – purpurowym blasku, który przypomina barwę letniego wieczoru. W tym właśnie łagodnym blasku płynęło życie starej Sieny, pełne umiłowania wszelkich przyjemności i niechęci do wszelkich kłopotów (…).”  

Siena fragment Duomo


„I oto stoi przed nami budowla, której wyposażenie nie ma sobie równego w całych Włoszech. W porównaniu z katedrą sieneńską florencka Santa Maria del Fiore lub San Petronio w Bolonii wydają się jakimiś niewykończonymi konstrukcjami.”  

Kolorowa Siena
Kolorowe kamienice w Sienie


„Życie w Sienie jest niezwykle urozmaicone, a wrażenia, których dostarcza, są źródłem prawdziwej radości w każdej podróży po Włoszech. Niejedno można znaleźć również w innych miastach, ale tylko w Sienie rzeczy widziane rysują się w naszej pamięci z tak niezwykłą wyrazistością.”


Podpisy pod zdjęciami są fragmentami książki Obrazy Włoch Toskania i Umbria Pawła Muratowa.

0 komentarze:

© Marzy mi się Toskania - wszystkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.